środa, 26 grudnia 2012

Błękitna Laguna

Popełniłam naszyjnik specjalnie dla Mojej Cioci Katarzyny, której nikt sobie nie wyobraża w kolorach innych niż turkusy i soczyste granaty.
Do tego bywa hippi, więc z soutache Jej po drodze:)


Jaspis, masa perłowa, chryzality niebieskie, soutache

sobota, 13 października 2012

złote smoki

Poniższe kolczyki są oczywistą konsekwencją pracy nad poprzednią parą. Jednak te były pierwsze. Mój Mąż wypowiedział się krótko i dosadnie: "ładne, trochę jak smoki":)





sutasz, koraliki
cena 80 zł

czwartek, 11 października 2012

Czarna mamba.

Ten naszyjnik, to efekt wolnych wieczorów, kiedy to Mamma zabrała mi Dziecię w Bieszczady na 10 dni. Nie próżnowałam. Szył się sam przy dźwiękach Ewy Bem i Hanny Banaszak.

















jaspis picasso, hematyty, sutasz, onyksy, koraliki, rzemień skórzany

Cena: 420zł - można ponegocjować pod warunkiem noszenia na codzień i do wszystkiego:)

czwartek, 4 października 2012

Ametystowa zjawa

Późnym latem znalazłam w zaprzyjaźnionym biżuteryjnym miejscu piękny kamień. Urzekł mnie swoim kolorem od razu kojarząc się z Sis, która pięknie wygląda w fioletach. Pomyślałam, że popełnię dla Niej kolię. Jednak ostatecznie stwierdziłam, że chyba do Niej nie pasuje i nie odważyłam się Jej zrobić prezentu. Nieszkodzi, zrobię cos innego, w końcu jest bardziej bransoletkowa:) Kolia jest do kupienia.









agat, ametysty, sutasz
cena 550zł

środa, 3 października 2012

modne złoto

Bardzo mnie cieszy, że ostatnim hitem sezonu są złote, długie kolczyki! Wyjątkowo piękna jesienna aura bardzo sprzyja pracy w tej kolorystyce. W ostatni weekend popełniłam dwie pary nie mogąc się ostatecznie zdecydować na wzór. Czyli klasyka gatunku:)




 sutasz, piasek pustyni, koraliki
cena 120 zł

wtorek, 12 czerwca 2012

Żelazna dama

Wybrałam sie ja do kina na film.. mamy tutaj pod Wawą takie małe starutkie kino w trzeszczącymi krzesełkami. Kiedyś film "Żelazna dama" nie dojechał i musiałam wrócić do domu z lodami bakaliowymi i owoce leśne. Ale niedawno dojechał i obejrzałam. W ostatniej scenie, kiedy to Margaret samodzielnie myje filiżankę ma przecudna bransoletę. Oczywiście w złocie a nie w sutaszu, ale jako, że dla mnie sutasz jest na miarę złota, ukleciłam Ci ja zainspirowana taką "Żelazną damę". Swoją interpretację na temat.

najtrudniejsze okazało się być szycie bez koralików i wstawienie wszystkiego na samym końcu. ale poszło i mam kolejną umiejętność, że tak powiem w łapie:))

hypersen, onyks, sutasz
cena 300 zł

poniedziałek, 11 czerwca 2012

GLAM ROCK

Rozpędzona jak roszalała lokomotywa uplotłam kolejną bransoletę w zimnych kolorach. Było trochę prucia i niezdecydowania, ale wyszedł rockowy glam uszlachetniony skórzanym rzemieniem z którego jestem BARDZO zadowolona!! Już dokupiłam kolejny piękny agat i dorobię jeszcze naszyjnik.

agat szary, metal, skóra, sutasz

cena 280zł

niedziela, 3 czerwca 2012

ZIMNA WOJNA

Kolejną zajawką była bransoletka dla Mojej Sister z okazji urodzin. Moja Sis jest urodową i charakterologiczną zimą, która ukochała sobie zimne kolory. Dlatego szarości i czerń wpisuje sie w Nią doskonale. Jest drobna, piękna i doskonale wie czego chce. Mieszanka wybuchowa, której zawsze boją się mężczyźni. Zdecydowanie i konkret cechują Jej sposób bycia. Tak tez jest z tym sutaszem. Bransoletka jest wielopłaszczyznowa zupełnie jak właścicielka. Nie ma tutaj fałszu, tylko brutalna prawda, kamienie naturalne i głębia koloru.

Jaspis picasso, noc kairu, sutasz

wtorek, 29 maja 2012

BUSZUJĄCY W TRAWIE

Zakochana w moim pierwszym pieprzowym sutaszu koleżanka z pracy poprosiła o spłodzenie prezentu urodzinowego dla swojej Sis-Bliźniaczki, która jak nie trudno sie domyślić różni się o 180 stopni:) Koleżanka ujrzawszy sutasz na własne oczy natychmiast go założyła mówiąc:
"Oj nie wiem czy Jej to dam... a może Ona nie będzie miała nic dla mnie?.. a jak z czymś wyskoczy, to najwyżej zdejmę z szyi i Jej dam... hi hi.. ale tak na poważnie, to kupię jej coś innego a >Buszujący< zostaje ze mną".
I tak "Buszujący w Trawie" znalazł kolejną szyje do kochania.
turkus zielony, czarne drewno, sutasz
cena 150 zł

BRYZA W UPALNY LETNI DZIEŃ

Wypłodziłam Ci ja wczoraj kolczyk. Tzn dwa różne kolczyki, bo nie mogłam sie oprzeć pokusie szaleństwa przy wzorze. Tak naprawdę mam także 90 % trzeciego (do pary) tylko zabrakło mi niebieskiego mięsiwa, żeby skończyć. Myślę, że zrobię z trzeciego- niepasującego kolczyka bransoletkę i będzie elegancki komplet kolczykowo- bransoletkowy.
Tak naprawdę, to korci mnie też zszycie tylko kolczyków i zrobienie z nich koli, ale to już byłaby totalna niekonsekwencja z która ostatnio walczę:)

Wersja kolczyka numer 1.



Wersja kolczyka numer 2
I pomysł na bransoletę:
Szkło, sutasz

cena: kolczyki 120 zł, bransoleta 240zł

poniedziałek, 28 maja 2012

TURKUSOWA RAPSODIA

Następnym dziełem  był wisior dla koleżanki. 19 maja byliśmy we Wrocławiu z mężem na ślubie Jego przyjaciela. Pomimo, że nigdy się specjalnie z Magdą nie przyjaźniłyśmy, zawsze jakoś estetycznie i emocjonalnie miałyśmy to samo podejście do wielu rzeczy. Stąd bez wahania wiedziałam, że ta kolorystyka i ten wzór będzie dla Niej idealny! Młoda Para wymyśliła sobie prezent podkościelny w postaci maskotek, które zawiozą do domu dziecka albo totolotka. Ja pomyślałam, że maskotki wywiozą, totek do śmietnika, a sutasz zostanie na zawsze. Z tyłu wyhaftowałam złota nitką datę ślubu, co by nikt za 20 lat nie miał złudzeń z jakiej to okazji. Najfajniejsze jest to, że jak coś szyję, mam w głowie obraz konkretnej osoby dla której to robię. To jest fantastyczne. Robienie dla kogoś z myślą o kimś sprawia, że ściągam ta osobę myślami i jest obecna w mojej głowie. Dzięki temu czuję jakby stawała mi się bliższa, a to co robię nabiera cech osobowościowych danej jednostki. Zupełnie jak z rysunkiem. Kto kiedyś szkicował postaci ten wie. Model pozuje, a Ty uderzając ołówkiem czy węglem o kartkę rysujesz stopy, łydki, piersi i czujesz się tak, jakbyś ich rzeczywiście dotykał, głaskał. To jest efekt mojego głaskania Magdy siłą umysłu:)

turkus, drewno, sutasz

piątek, 25 maja 2012

KAWA Z PIEPRZEM.. PIEPRZ - KAKAO! Czyli prawie jak "Pinki i mózg"!

To miejsce powstaje z potrzeby serca. Pragnę podzielić się z Wami moją nową pasją, moją miłością, estetyką i wrażliwością. Wszystko to udało mi się wyrazić tylko w soutache.. Mój romans zaczął się dwa miesiące temu od wzdychania do zdjęć w necie. W końcu wzięłam los w swoje ręce i zamiast spać w nocy skupiłam się tylko na tym, co ważne. NA TWORZENIU.  Jak niewiele kobiecie potrzeba, żeby się zakochać... kilka sznurków, koralików i żyłka...

Moje pierwsze dzieło powstało dość szybko bo w jakieś 35-40 godzin. Jak to dobrze, że weekend można zarywać noce do bladego świtu, a dziecko zdaje się być jakieś bardziej wyrozumiałe... Postanowiłam pójść krok dalej i tworzyć soutache ażurowy i monochromatyczny. Zupełnie nie wiem dlaczego wszystkie dziewczyny tworzące sutasz nie myślą w 3d. Wszystkie ich prace są płaskie. Jak dla mnie, to za mało. Nie dla mnie meksykańskie wzornictwo i kolory. Tylko elegancja i prostota.
Poniższy egzemplarz zrobiłam dla siebie i pod siebie. Naszyjnik trochę się ostatnio zmęczył moim ciągłym towarzystwem, ale jestem od niego uzależniona. Kocham te kolory, kocham czarne błyszczące kamienie i kocham asymetrię. Ożeniłam więc labradoryt, lampwork twister i malutkie noce kairu z nitka sutasz:

 
 A tutaj mieszka jak Mu się znudzi przejmowanie kontroli nad światem i władanie otoczeniem!!;)